domowe, Dziecko

Mój własny noob.

Siedzę w pracy, niewyspany kompletnie. Położyłem się o 2:30 w nocy, bo naszą paskudę złapało lekkie przeziębienie i trzeba ją było nosić. Pół roku dziecka – nie pogadasz. Biorąc pod uwagę, że po urodzeniu miała pewne problemy z układem oddechowym – trochę się schizuję. Ale spoko – małżonka jutro skoczy do lekarza, dostaną kropelki, będzie git. Ino… Read More Mój własny noob.