Pieskie życie

Kumpela z Zabrza

Kumpela od pani ma superową psinę, Lunę :) Ładne dziewcze z niej, no i mnie polubiła od razu, ja ją z resztą tak samo :) Trochę się zalecałem do niej, ale chyba aż tak to mnie nie polubiła :P Wspominałem już, że uwielbiam lasy w Zabrzu? Ponad 2-godzinny spacer i galopy po lesie + kąpiel… Read More Kumpela z Zabrza

Pieskie życie

Las o poranku

Uwielbiam Zabrzański las :) Ogrom terenów do hopsania, niewielu ludzi o tej porze roku i do tego piękne przebijające się słonko z samego rana :) Można skubnąć świeżej trawki :) Superowe są święta na Śląsku! a już niedługo powrót do domu, podobno koty urzędują z jakimś innym psem w domu :P ciekawe jak im tam… Read More Las o poranku

Pieskie życie

Działkowicz

Człowieki przez weekend w Zabrzu sobie balowały, a w poniedziałek odpoczywaliśmy na działeczce :) Ja się wyhopsałem i wygrzałem kości na słonku :)   Człowiekom niezbyt się podobało że wykopałem sobie dołek na trawniku – a ja chciałem się schłodzić :) Też macie ten problem? Wiecie jak sobie poradzić z niezadowolonymi człowiekami? Wystarczy, że udostępnią… Read More Działkowicz

Pieskie życie

liście

Jeszcze troszkę jesiennych zdjęć.. z takiej pięknej złotej jesieni :) Zdjęcia oczywiście robione w Zabrzu.     I się nawet pani załapała :)

Gdzie na spacer, Pieskie życie, Śląsk

Zabrzański las

Piękne są takie poranki, kiedy idę z panią do lasu na spacer :)   W Zabrzu zawsze jest czas na hopsanie :) Zazwyczaj jak wychodzimy to domownicy jeszcze smacznie śpią – jest godzina 6:30 max 7.   Żadnych przeszkadzajek .. tylko ja, las i pani ze smakami :D

Gdzie na spacer, jura krakowsko-częstochowska, Pieskie życie, wędrówki

z Zabrza na Jurę – aktywny weekend

Ubiegły weekend minął pod znakiem podróży i hopsania :) Moje człowieki miały sesję poślubną gdzieś na jakimś offroadzie więc ja zostałem z rodzicami w domu w Zabrzu. Razem z nami jechały też Moje Ulubione Człowieki :) (jak się okazało, mają niesamowicie pojemny bagaznik). Załapałem się na szybkie zdjęcie z dziwnie ubraną panią moją.. nie rozumiem… Read More z Zabrza na Jurę – aktywny weekend

domowe

poślubowe

noo i całe zamieszanie ślubowe się skończyło .. wróciliśmy do domu i dni znowu płyną tak samo :) Fajnie było z rodzicami Justynki, no i najfajniej z Justynką na spacerze nad wodą! ot taka pamiątka poślubowa: Jestem ja i nawet koty się załapały :P Kwiaty które moje człowieki dawały swoim rodzicom.